Redukcja liczby samolotów, które mogą przylatywać do Polski

Koronawirus wprowadza chaos na całej planecie, nie zapominając też o starej dobrej Polsce. W wyniku obostrzeń i rosnącej pandemii władze wprowadzają coraz więcej ograniczeń, które skutecznie zaniżają komfort codziennego życia. Tym razem padło na loty samolotów do Polski.

Jeszcze nie tak dawno do Polski mogły przylatywać samoloty z 34 różnych krajów. A teraz liczba ta ma się zredukować do dziesięciu. Ukazuje to rozporządzenie opublikowane we wtorek w Dzienniku Ustaw. Aktualne zasady ulegną zmianie 10 listopada 2020, a nowe będą obowiązywać do 24 listopada.

Nowe obostrzenia z powodu COVID-19

Zakaz lotów do Polski będzie dodatkowo obejmować takie kraje jak Argentyna, Armenia, Bośnia i Hercegowina, Czarnogóra, Gruzja, Kostaryka, Liban, Macedonia Północna, Jordańskie Królestwo Haszymidzkie i Stany Zjednoczone. W przypadku Stanów Zjednoczonych dostępne będą jedynie lotniska na terenie stanów Illinois i Nowy Jork.

Powyższe dwa stany udostępniają swoje lotniska, ponieważ w obydwóch stanach poziom zakażeń jest stabilny. Ponadto, poziom ryzyka zachorowania na COVID-19 też jest niski. Jeżeli sytuacja się utrzyma, są szanse, że za niedługo loty rejsowe do Chicago i Nowego Jorku znowu będą dostępne.

Jakie są wyjątki w nowym rozporządzeniu

Wyjątki od rozporządzenia obejmują loty Rady Ministrów, z ramienia Sił Zbrojnych, a także samolotów wynajętych jeszcze przed wdrożeniem nowych zasad. Ponadto, lotniska polskie mogą również przyjmować samoloty, w których wszyscy pasażerowie uzyskali negatywne wyniki testu na SARS-CoV-2. Należy też dodać, że nowym wyjątkiem, jaki zawarto w rozporządzeniu, są loty, które odbywają się za pozwoleniem Prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego.

Wiele wskazuje, że nie jest to koniec nowych obostrzeń, które w ostatnich miesiącach wyskakują jak grzyby po deszczu. W związku z tym, że poziom zakażeń w Polsce nie maleje, jest duża szansa, że w najbliższej przyszłości czekają nas nowe ograniczenia.