Wprowadzono „Polski Ład” – eksperci krytykują i zaznaczają, że to wielki chaos w polskich podatkach

Wg rządzącej partii nowe przepisy podatkowe miały znacznie ułatwić, uprościć i zoptymalizować polskie prawo podatkowe. Niestety, ale huczne zapowiedzi posłów jeszcze przed ostatnimi wyborami okazały się po raz kolejny jedynie zwykłym bublem wyborczym. W rzeczywistości obywatele otrzymali kolejne podwyżki podatków oraz zbędne przepisy, które jeszcze bardziej komplikują podatki w Polsce.

Reforma podatkowa w Polsce

Na temat wprowadzenia Polskiego Ładu wypowiedziało się już liczne grono ekspertów. Wszyscy zgodnie twierdzą, że praktycznie nikt nie zyskuje na wprowadzonych zmianach, a zamiast podwyżek wypłat i wyższej kwoty na rękę, nowe prawo podatkowe wpłynie na obniżkę kwoty netto.

Ministerstwo Finansów w dosyć karykaturalny sposób stara się wytłumaczyć, że pomimo hucznych zapowiedzi o poprawie sytuacji finansowej u prawie 18 milionów Polaków, z obniżką wynagrodzenia pogodzić muszą się nawet funkcjonariusze, czy też nauczyciele.

Chaos w polskim prawie podatkowym

Eksperci praktycznie na każdej płaszczyźnie krytykują wprowadzony nie tak dawno Polski Ład. Ich zdaniem Polacy mają prawo czuć się oszukani, ponieważ prawo podatkowe zostało po raz kolejny skomplikowane, a wiele przydatnych ulg dla przedsiębiorców zostało zniesionych. Mowa tutaj chociażby o zniesieniu możliwości odliczenia składki zdrowotnej od podatku ZUS. Niestety, ale takie zmiany powodują, że przedsiębiorcy w Polsce będą mieli jeszcze trudniejsze zadanie, aby móc swobodnie prowadzić firmę i przede wszystkim wyjść na plus.

Wprowadzone prawo podatkowe w kraju na pewno nie sprzyja małym i średnim firmom. Zyskać mogą za to z kolei duże firmy zagraniczne, które po raz kolejny nie zostały w żaden sposób opodatkowane. Tzn. oficjalnie zostały opodatkowane podatkiem przychodowym, jednak jak zaznaczają eksperci, ten podatek jest zbyt skomplikowany i łatwo można go obejść. Wydaje się, że w niedalekim czasie Polacy będą mieli ponownie sporo powodów, aby zacząć krytykować obecną władzę. Być może ogromna inflacja, coraz większe podatki i negatywne zmiany w polskim prawie doprowadzą do tego, że obywatele po raz kolejny wyjdą na ulicę.