Służba zdrowia zmiażdżona przez drugą falę wirusa

Wszystko wskazuje na to, że Polskę znokautowała druga fala koronawirusa. Aczkolwiek strona internetowa ministerstwa zdrowia w dalszym ciągu wskazuje na kilka tysięcy wolnych łóżek w szpitalach w całym kraju. Każde z tych łóżek jest ponoć dostępne dla zakażonych osób. Niestety rzeczywistość przedstawia się zupełnie inaczej.

Faktem jest, że polska służba zdrowia otrzymała już pandemiczny nokaut, pozostawiając szpitale bez wolnego miejsca i sprzętu. Wolne łóżka dla chorych na COVID-19 praktycznie już nie istnieją, a zapotrzebowanie na respiratory jest coraz większe.

Premier i minister zdrowia twierdzą, że możliwości służby zdrowia powinny się wyczerpać, dopiero gdy dzienna ilość zarażeń koronawirusem wyniesie 30 tysięcy. Prawda jest taka, że szpitale zaczęły podupadać już we wrześniu, gdy liczba chorych na COVID-19 zaczęła systematycznie wzrastać. Obecnie są przepełnione, brakuje odpowiedniego sprzętu, a standardowe wizyty u lekarza odbywają się na drodze teleporad.