Icelandia – zatopiony kontynent na dnie morza?

Naukowcy z całego świata z zaciekawieniem prowadzą badania na temat Icelandii, a więc teoretycznie zatopionego kontynentu. Podobno ma się on rozciągać od wybrzeży Grenlandii po zachodnie granice Europy. Czy rzeczywiście tak jest? Wstępne badania na razie pozwalają nam przypuszczać, że zatopiony kontynent mógłby zajmować około 600 tysięcy do 1 miliona km2. Co więcej wiadomo na ten temat?

Badania nad Icelandią, a więc zatopionym kontynentem

zatopiony kontynent budzi zaciekawienie naukowców od wielu lat. Icelandia może rozciągać się nawet od Grenlandii aż po zachodnie krańce Europy. Powierzchnia zatopionego kontynentu może wynosić nawet 1 miliona km2. Czy to oznacza, że superkontynent Pangea jednak posiada inną historię, niż przypuszczano do tej pory?

Do tej pory naukowcy uważali, że gigantyczny superkontynent Pangea został całkowicie zniszczony, w wyniku rozpadu około 50 milionów lat temu. Dzisiaj uważa się, że to właśnie Icelandia, a więc zatopiony kontynent jest częścią tego zniszczonego królestwa podwodnego życia.

Coraz więcej informacji na temat Icelandii

Icelandia została potwierdzona przez naukowców z Wielkiej Brytanii. Międzynarodowy zespół geologów kierowany przez Gillian Fougler zbadał powierzchnię zatopionego kontynentu. Wszystko zaczęło się od Islandii – krainy elfów i wulkanów. To właśnie tam odkryto zatopiony kontynent, który budzi ogromne zaciekawienie geologów i podróżników.

Icelandia może być źródłem minerałów i węglowodorów dla ziemian. Być może właśnie z tego podwodnego królestwa powstała Islandia, wyspa pełna wulkanów i tajemnic. Jednak nowe badania naukowców z Wielkiej Brytanii dowodzą, że zatopiony kontynent Icelandia, ma powierzchnię znacznie przekraczającą obszar Islandii, tym samym może być zupełnie innym kontynentem, a Islandia nie musi wcale wywodzić się z tego kontynentu. Naukowcy nie wykluczają, że teren Icelandii może być jeszcze większy niż przypuszczają.